Miesięczna Analiza Rynku: Stabilność i Niepewność na Rynku Energii
W PoProstu, dostawcy energii specjalizującym się w dynamicznych kontraktach energetycznych z szczególnym uwzględnieniem polskiej społeczności w Holandii, śledzimy rynek energii bardzo uważnie. Luty i początek marca 2026 pokazały wyraźny podział: miesiąc spadających cen i rosnącej stabilności, po którym nastąpił nagły i silny ruch spowodowany napięciami geopolitycznymi. W tym eksperckim blogu wracamy do wydarzeń z ostatniego okresu, z jasną analizą rynku gazu i energii elektrycznej. Pokazujemy, jak rynek reagował na pogodę, podaż i wydarzenia międzynarodowe, oraz dlaczego dynamiczne kontrakty właśnie w takich czasach pokazują swoją siłę.
Rynek gazu odnotował wyraźny spadek na początku lutego. Po wcześniejszym szczycie kontrakt miesięczny na rynku TTF spadł z około 39 euro za megawatogodzinę do poziomów około 33 euro na początku lutego, a następnie do 32,86 euro i ostatecznie nawet w kierunku 29,82 euro w połowie miesiąca. Ten ruch w dół napędzały przede wszystkim korzystne prognozy pogody: temperatury wyższe niż wcześniej zakładano, mniejsze zapotrzebowanie na ogrzewanie i malejące ryzyko niedoborów, ponieważ sezon grzewczy zbliżał się do końca. Dodatkowo powrót eksportu LNG z USA po wcześniejszym zakłóceniu wzmocnił podaż. Jednocześnie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nieco osłabły, co tymczasowo zmniejszyło obawy o możliwe zakłócenia w Cieśninie Ormuz, przez którą przechodzi około 20 procent światowej produkcji LNG. Wszystko to doprowadziło do stabilniejszego i bardziej komfortowego rynku, z cenami, które kierowały się coraz niżej w stronę wiosny.
Mimo spadków pozostały jednak strukturalne punkty uwagi. Europejskie magazyny gazu systematycznie się opróżniały, ze średnim poziomem napełnienia spadającym z około 44 procent na początku lutego do około 33 procent, a ostatecznie do 31 procent. W Holandii sytuacja była jeszcze bardziej krytyczna: poziom napełnienia spadł z 25 procent do 20 procent, następnie do 19 procent, 14 procent i ostatecznie nawet do 11 procent, historycznie niskie poziomy. Chociaż te niskie zapasy czynią rynek wrażliwym na każdą zimną falę, łagodne temperatury i stabilna dostawa gazu norweskiego oraz LNG nie spowodowały ostrych problemów. Spread lato-zima stał się ujemny: ceny gazu na lato były niższe niż na zimę, co czyni magazynowanie sezonowe ekonomicznie mniej atrakcyjnym. Może to utrudnić napełnianie magazynów w nadchodzących miesiącach, ponieważ koszty pojemności magazynowej mogą przewyższyć zyski z kupna i sprzedaży gazu. W perspektywie średnioterminowej ulgę przyniesie oczekiwany wzrost zdolności LNG w Ameryce Północnej, z nowymi wolumenami dostępnymi w ciągu lata.
Koniec lutego i początek marca zmieniły obraz gwałtownie. Po wspólnym ataku Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran, a następnie po ogłoszeniu przez Katar wstrzymania produkcji w ogromnym zakładzie Ras Laffan, cena gazu wystrzeliła w górę. Kontrakt miesięczny otworzył się w poniedziałek 2 marca już 25 procent wyżej niż zamknięcie z piątku 27 lutego (tuż poniżej 32 euro) i rósł dalej w ciągu dnia. We wtorek rynek zamknął się na 54,29 euro za megawatogodzinę, ze szczytami w ciągu dnia do 65 euro – poziomów, których nie widzieliśmy od początku 2023 roku. Tankowce LNG unikają teraz Cieśniny Ormuz, a choć większość LNG docierającego do Europy pochodzi ze Stanów Zjednoczonych i nie przechodzi przez tę trasę, utrata około 20 procent światowej produkcji LNG powoduje globalną konkurencję, zwłaszcza z Azją. Europejskie magazyny stoją na historycznie niskim poziomie – Holandia około 10 procent, UE około 30 procent – a w nadchodzących miesiącach potrzeba dużo gazu, aby zapasy znów napełnić przed kolejnym sezonem grzewczym. Chociaż obecnie nadal dociera wystarczająco dużo gazu do Europy dzięki łagodnym temperaturom i niewielkiemu zapotrzebowaniu na ogrzewanie, niepewność pozostaje duża. Inicjatywy polityczne – takie jak ubezpieczenia bezpiecznego przejścia tankowców przez amerykańską marynarkę, francuskie apele o wspólną ochronę i zapewnienia Komisji Europejskiej – próbują uspokoić rynek, ale na razie uczestnicy rynku gazowego na to prawie nie reagują.
Na rynku spot energii elektrycznej ruch był mniej ekstremalny, ale zauważalny. Na początku lutego średnie ceny spadły do poziomów około 93–97 euro za megawatogodzinę, między innymi dzięki rekordowej produkcji energii wiatrowej w styczniu (ponad 64 terawatogodziny) i mniejszemu wykorzystaniu elektrowni gazowych. Później w miesiącu i na początku marca słoneczna pogoda w ciągu dnia powodowała niskie ceny, czasem poniżej 10 euro za megawatogodzinę między 12:15 a 13:45. Natomiast w godzinach przejściowych, zwłaszcza wieczorem po zachodzie słońca, ceny gwałtownie rosły, z szczytami do 449,46 euro za megawatogodzinę między 17:45 a 18:00 4 marca. W tych momentach musiały włączać się elektrownie gazowe, a przy wysokich cenach gazu powodowało to ekstremalnie wysokie ceny energii elektrycznej w godzinach szczytu.
Luty i początek marca 2026 pokazują, jak szybko rynek energii może się zmienić: od miesiąca spadających cen i rosnącej stabilności do okresu silnej niepewności i wzrostów cen spowodowanych eskalacją geopolityczną. Niskie poziomy magazynów i zależność od LNG czynią Europę wrażliwą, ale obecna podaż i łagodne temperatury dają jeszcze bufor. Zachęcamy do uważnego śledzenia tych wydarzeń. Jeśli macie pytania dotyczące wpływu sytuacji na Bliskim Wschodzie lub chcecie wiedzieć, jak na to reagować w swoim zużyciu energii, skontaktujcie się z nami śmiało, chętnie pomożemy dalej, oczywiście po polsku, jeśli wolicie. Czekamy z niecierpliwością na kolejną analizę w przyszłym miesiącu, aby zobaczyć, jak rynek się rozwija. Śledźcie nas na stronie internetowej.