Maj 2026 charakteryzował się utrzymującą się zmiennością na rynkach energii. Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie pozostały głównym czynnikiem napędzającym ruchy cen, szczególnie na rynku gazu. Zmieniające się informacje o możliwych porozumieniach pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, ataki oraz tymczasowe zmiany w dostępie do Cieśniny Ormuz powodowały gwałtowne wahania. Chociaż pojawiały się momenty nadziei na deeskalację, niepewność pozostawała duża, a rynek reagował natychmiast na każdą wiadomość.
Ceny gazu w maju poruszały się w przedziale około 45–52 euro za megawatogodzinę. Po szczytach powyżej 50 euro spadały ponownie przy pozytywnych informacjach o możliwym porozumieniu pokojowym, by potem znowu rosnąć w obliczu nowych napięć lub ataków. Cena kontraktu miesięcznego na gaz zakończyła miesiąc na poziomie około 45–48 euro – wyraźnie wyżej niż przed konfliktem, ale znacznie niżej niż ekstremalne poziomy z marca. Cieśnina Ormuz, przez którą normalnie przepływa około dwudziestu procent światowego transportu LNG, pozostawała w dużej mierze zamknięta lub mocno ograniczona. Doprowadziło to do spadku importu LNG do Europy, który osiągnął najniższy poziom od dziewięciu miesięcy. Konkurencja z Azją, gdzie popyt na LNG wzrósł w związku z rosnącymi temperaturami i wyższymi cenami, dodatkowo utrudniła Europie pozyskanie wystarczających wolumenów.
Mimo wysokich cen i geopolitycznego niepokoju napełnianie magazynów gazu postępowało systematycznie, choć wolniej niż byłoby pożądane. Na poziomie europejskim stopień zapełnienia magazynów wzrósł do około 35–38 procent. W Holandii sytuacja była bardziej napięta – poziomy wynosiły około 11–14 procent. Był to głównie efekt działań Energie Beheer Nederland (EBN), które kontynuowało napełnianie magazynów w Norg, gdy uczestnicy rynku nie widzieli w tym większej zachęty komercyjnej. Negatywny spread lato-zima (wyższe ceny latem niż oczekiwane zimą) sprawił, że aktywne uzupełnianie zapasów było dla wielu stron nieopłacalne. Niemniej terminowe uzupełnienie zapasów pozostaje kluczowe dla zapewnienia stabilnych rezerw na zimę. Na poziomie europejskim coraz częściej słychać apele o większą współpracę między państwami członkowskimi, aby uniknąć wzajemnej konkurencji i uczynić proces napełniania bardziej efektywnym.
Rynek energii elektrycznej przedstawiał w maju zupełnie inny obraz. Dominowała tu silna podaż energii odnawialnej. Szczególnie w dni świąteczne, takie jak 1 maja (Święto Pracy) oraz w weekend wielkanocny (Pinksteren), kombinacja dużej ilości słońca, wiatru i niskiego popytu doprowadziła do ekstremalnie niskich, a nawet ujemnych cen. 1 maja ceny w kilku krajach spadły do niemal -500 €/MWh. W weekend Pinksteren odnotowano w samej Holandii 77 kwadransów z ujemnymi cenami, sięgającymi nawet -86,50 €/MWh. Było to przede wszystkim efektem dużego nadmiaru energii słonecznej przy niskim zapotrzebowaniu. EPEX zdecydowała się nawet obniżyć dolną granicę cen day-ahead z -500 do -600 €/MWh, aby rynek mógł lepiej funkcjonować. Takie ekstremalne ujemne ceny podkreślają, jak mocno rośnie rola energii słonecznej i wiatrowej oraz jak bardzo system musi stawać się coraz bardziej elastyczny, aby radzić sobie z nadwyżkami.
W dniach z mniejszą produkcją odnawialną i wyższym popytem ceny gwałtownie rosły – czasem powyżej 250 €/MWh w godzinach wieczornych. Tworzy to duże różnice w ciągu jednej doby i podkreśla zarówno wyzwania, jak i szanse transformacji energetycznej. Łagodniejsza pogoda i dni wolne od pracy obniżały popyt, podczas gdy utrzymujące się napięcia geopolityczne trzymały ceny gazu, a pośrednio także energii elektrycznej, na wyższym poziomie niż zwykle o tej porze roku.
W tym zmiennym otoczeniu dla wielu gospodarstw domowych warto uważnie przemyśleć formę swojego kontraktu energetycznego. Kontrakty dynamiczne, które bezpośrednio śledzą aktualne ceny spot, oferują na takim rynku elastyczne i atrakcyjne rozwiązanie. Pozwalają one gospodarstwom domowym korzystać z okresów dużej nadpodaży energii wiatrowej i słonecznej, gdy ceny są niskie lub nawet ujemne. Dzięki temu powstaje lepsze dopasowanie między własnym zużyciem energii a dostępną zieloną podażą. W miesiącu takim jak maj, z dużymi wahaniami cenowymi w ciągu dnia i tygodnia, taki elastyczny kontrakt może pomóc lepiej dostosować koszty energii do rzeczywistych warunków rynkowych, jednocześnie aktywnie przyczyniając się do integracji energii odnawialnej w holenderskim systemie energetycznym.
Maj wyraźnie pokazał, jak rynek energii balansuje między geopolityczną presją a szybkim rozwojem źródeł odnawialnych. Z jednej strony napięcia wokół Iranu i ograniczone możliwości transportu przez Cieśninę Ormuz powodują utrzymującą się niepewność i relatywnie wysokie ceny gazu. Z drugiej strony słońce i wiatr tworzą momenty nadmiaru i bardzo niskich cen. Te dwa światy zderzają się ze sobą i tworzą rynek, który staje się coraz bardziej dynamiczny i elastyczny.
Podsumowując, maj 2026 był miesiącem ostrożnej stabilizacji zapasów gazu, ale z utrzymującymi się ryzykami geopolitycznymi i wyraźnie widoczną transformacją w kierunku większego udziału energii odnawialnej. Dla gospodarstw domowych kluczowe jest uważne śledzenie tych wydarzeń i wybór formy kontraktu zapewniającej wystarczającą elastyczność. W czasach ciągłych zmian opłaca się być proaktywnym i dostosowywać zakup energii do realiów rynku, który w coraz większym stopniu kształtowany jest zarówno przez wydarzenia globalne, jak i lokalną zieloną produkcję.
Kto rozumie ruchy rynkowe i potrafi na nie reagować, ten nie tylko lepiej zarządza ryzykiem, lecz także może skorzystać z szans, jakie daje coraz bardziej elastyczny system energetyczny. Wydarzenia maja podkreślają, że dobre zrozumienie tej dynamiki jest kluczowe dla zapewnienia sobie przystępnej cenowo i zrównoważonej dostawy energii w nadchodzących latach.