Rynki energii zakończyły marzec 2026 miesiącem intensywnego napięcia. Ruchy cen były ostre i trudne do przewidzenia, szczególnie na rynkach gazu i energii elektrycznej. Główną przyczyną była sytuacja na Bliskim Wschodzie, gdzie stale zmieniające się informacje na temat konfliktu z Iranem powodowały zarówno wzrosty, jak i spadki cen. Oświadczenia prezydenta Trumpa, że wojna nie musi już długo trwać, prowadziły bezpośrednio do obniżek cen, podczas gdy eskalacje w regionie powodowały gwałtowne wzrosty. Ta geopolityczna niepewność pozostawała przez cały miesiąc dominującym tematem i utrzymywała rynek w stanie ciągłego napięcia.
W centrum niepokoju znalazła się Cieśnina Ormuz – wąski przesmyk morski, przez który normalnie przepływa około dwudziestu procent światowej ropy naftowej i LNG. Dopóki ruch statków był tam w dużej mierze zablokowany, rynek pozostawał w napięciu. Tylko jeden tankowiec zdołał przetransportować saudyjską ropę do Indii bez incydentu, ale w pozostałych przypadkach żegluga była praktycznie sparaliżowana. Miało to bezpośredni wpływ na dostępność energii oraz kształtowanie cen zarówno na rynku ropy, jak i gazu. Na rynku ropy naftowej w ramach Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) rozmawiano o możliwości uwolnienia strategicznych rezerw ropy, aby zrównoważyć ograniczone dostawy i przywrócić większą stabilność. Stabilniejsza cena ropy mogłaby uspokoić nie tylko handel ropą, lecz także pośrednio rynek LNG, a tym samym europejskie rynki gazu.
Powiązanie między ropą a LNG ma bowiem charakter strukturalny. W Azji ceny długoterminowych kontraktów na LNG są często bezpośrednio powiązane z ceną ropy Brent. Gdy cena tej ropy rośnie, kontrakty długoterminowe stają się bardziej atrakcyjne dla producentów. Aby LNG było dostępne również na rynku spot, cena spot musi podążać za tym wzrostem. Europa odczuła tę dynamikę bezpośrednio. Marzec pokazał po raz kolejny, jak bardzo nasz kontynent jest zależny od globalnych strumieni energetycznych. Aby lepiej radzić sobie z tego typu zakłóceniami, Gasunie zwróciło się do rządu holenderskiego z apelem o zbadanie możliwości stworzenia rezerw awaryjnych gazu, najlepiej na poziomie europejskim. Takie bufory mogą w przyszłości odegrać ważną rolę w łagodzeniu wstrząsów.
Jednocześnie europejskie zapasy gazu działały w kierunku obniżania cen. Wzrost temperatury w marcu spowodował mniejsze zużycie gazu z magazynów. Poziom zapełnienia magazynów w Holandii spadał chwilowo do dziewięciu procent, podczas gdy średnia europejska oscylowała wokół dwudziestu dziewięciu procent. Na poziomie europejskim po raz pierwszy w tym roku pojawił się dzień, w którym netto gaz był wtryskiwany do magazynów zamiast pobierany. Niższe zapotrzebowanie ze strony Ukrainy, wynikające z cieplejszej pogody w Europie Wschodniej, również przyczyniło się do pewnego złagodzenia presji cenowej. Mimo to zapasy pozostały historycznie niskie. Pod koniec marca holenderskie poziomy wynosiły około pięciu do siedmiu procent, co oznacza, że sezon napełniania magazynów, który zwykle zaczyna się w kwietniu, stoi przed ogromnym wyzwaniem. Wysokie ceny rynkowe sprawiają, że uzupełnianie zapasów jest droższe i wolniejsze niż zwykle. Wyzwanie jest duże, ale konieczność terminowego uzupełnienia rezerw jest oczywista dla zapewnienia niezawodnych dostaw na kolejną zimę.
Największą zmienność pokazały rynki spot. Ceny gazu na rynku spot podążały ściśle za rynkami terminowymi i reagowały natychmiast na pozytywne wiadomości z Bliskiego Wschodu. W dniach, gdy pojawiała się nadzieja na krótszy konflikt, spadały one czasem o piętnaście procent w ciągu jednego dnia. Cena kontraktu miesięcznego na gaz przez cały miesiąc oscylowała wokół pięćdziesięciu euro za megawatogodzinę, z odchyleniami zarówno w górę, jak i w dół. Trwająca blokada Cieśniny Ormuz w połączeniu z prognozami pogody wskazującymi na niższe temperatury oraz ograniczoną produkcję wiatrową i słoneczną utrzymywała popyt na wysokim poziomie, a ceny na względnie wysokim.
Na rynku energii elektrycznej obraz był jeszcze bardziej niestabilny. Gdy pojawiało się dużo energii ze źródeł odnawialnych, ceny gwałtownie spadały. Odwrotnie – przy mniejszej ilości wiatru i słońca rosły one mocno. Różnice cenowe przekraczające sześćdziesiąt euro za megawatogodzinę między dwoma kolejnymi dniami nie były rzadkością. Dzięki silnej produkcji wiatrowej znacznie zmniejszono wytwarzanie energii w elektrowniach gazowych. Produkcja z tych elektrowni osiągnęła najniższy poziom od października 2025 roku. Łagodniejsza pogoda i utrzymująca się produkcja wiatrowa sprawiły, że wysokie ceny gazu w mniejszym stopniu przenosiły się na ceny energii elektrycznej. Szczególnie zauważalne były ujemne ceny na rynku spot. Zwłaszcza w godzinach z dużą ilością energii słonecznej ceny spadały poniżej zera. W tym roku odnotowano już dziesiątki kwadransów z cenami ujemnymi lub zerowymi. Takie momenty podkreślają rosnącą rolę energii odnawialnej w systemie.
W tym zmiennym otoczeniu dla wielu gospodarstw domowych ważne staje się przemyślenie formy swojego kontraktu energetycznego. Kontrakty dynamiczne, które bezpośrednio odzwierciedlają aktualne ceny spot, oferują w tak niestabilnym rynku elastyczne podejście. Umożliwiają one korzystanie z okresów nadmiaru energii wiatrowej i słonecznej, gdy ceny często są niskie, a nawet ujemne. Dzięki temu powstaje lepsze dopasowanie między własnym zużyciem energii a dostępną podażą zielonej energii. W miesiącu takim jak marzec, z dużymi różnicami cenowymi między dniami, a nawet w ciągu jednego dnia, ten elastyczny model może pomóc lepiej dostosować koszty energii do realiów rynku, jednocześnie przyczyniając się do integracji energii odnawialnej z holenderskim systemem energetycznym.
Marzec pokazał ponadto, jak szybko rynek potrafi się zmieniać. Po szczycie spowodowanym atakiem na pole gazowe South Pars w Iranie – które dostarcza siedemdziesiąt procent irańskiej produkcji gazu – oraz następującej po nim akcji odwetowej na największą na świecie fabrykę LNG Ras Laffan w Katarze (która wyłączyła siedemnaście procent katarskiej zdolności eksportowej LNG), ceny później spadły. Pomogły w tym dobre dostawy z Norwegii oraz nieco zmniejszone napięcia geopolityczne. Zależność od amerykańskiego LNG pozostała jednak duża, a konkurencja z Azją nasiliła się przez zmniejszającą się podaż z Kataru. Niepewności wokół porozumienia handlowego między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi dodały kolejną warstwę złożoności.
Podsumowując, marzec 2026 był miesiącem, który pokazał zarówno kruchość, jak i odporność rynku energii. Napięcia geopolityczne, wpływ pogody oraz szybki rozwój energii odnawialnej wspólnie kształtują pole gry. Dla gospodarstw domowych kluczowe jest uważne śledzenie tych wydarzeń i wybór formy kontraktu, która zapewnia wystarczającą elastyczność. W czasach dużej zmienności opłaca się być proaktywnym i dostosowywać zakup energii do realiów rynku.